Kolorowe kryształy
29/11/2008 17:16:33
Kolorowe kryształy
Kiedyś w nocy migotały:
Pierwsze niebieskie
Głośnym chórem
Czekają aż uniesie
Poeta swoim piórem
Cały świat i wstrząśnie nieba posadami
Uwolni to, co ukryte za jego bramami…
Jednym głosem, wielkim hymnem
Niebieski szafir jak morze
Nie otacza szczypiącym zimnem:
Utula ciepło poranne zorze…
Potem czerwone
Swoją historię
Krwią splamione
Opowiadają godnie
Czarna łza po poliku spływa,
Pół twarzy za maską skrywa
Jedna chwila, tysiąc wrzasków,
Jeden wszechmocny chaos
I miliony ciał skrytych wśród piasków
I jedno zbawiciela ciało…
A historia mami czary…
W nocy gęstej jakby mgła
Świeci kamień szary
Nikły niczym pchła…
Wylewa słonych kropli wodospady,
Waha się… poddaje się - nie da rady
Sam dla siebie grób kopie,
Wśród niebieskich księży
Na rumakach, w galopie,
By dostać dług należny…
Z boku obraz marny,
Wśród nocy ciemności
Przebija się blask czarny –
Oznaka żałości ludzkości
Płacze nad losem, modli się ciągle
Póki na kolanach nie pojawią się bąble,
Parszywe pęcherze,
Które nie jak zwierze,
Ale jak człowiek
Zmusza do zamknięcia powiek…
Gdzieś w oddali
Inny odcień czerwieni
Jasno się pali
Jakby już nie na ziemi,
Lecz na niebie już gdzieś świeci,
A miłość i radość są jego dzieci
Śni wciąż na jawie,
O pięknej zjawie,
Która ucałuje,
Która umiłuje…
A w lustrze migocze
Odbicie krzywe
Oblane złotem,
A pieniądz żniwem
Lecz choć nim oblane są pałace,
Nie on daje prawdziwą władzę…
Zdobione kolumny
Bogactwo wokoło,
Lecz zdobienia i do trumny!
Trzeba uchylić czoło…
Wichura kolorów
Uderza oczy
Jakby tysiąc wzorów
W sercu kroczy…
cien-cienia
[
Powrót]
Napisz coś^^