Motyl
2/01/2009 16:42:23
Część mnie w tym świecie umarła,
Dając życie nowemu kwiatu…
Ale i duszę mi wydarła,
Oddając ją memu światu.
Niegdyś stały i spokojny,
Szary a miejscami czarny,
Przetoczyły się przez niego wojny,
Plagi, a śmierć uknuła plan marny
By wszystkich zabić…
By stworzyć dobro!
Baranek, który krwawi
Był jako świata godło…
Lecz dałem duszę swoją!
A przez to świat taki szary
Teraz… wygląda jeszcze szarzej…
A za rzecz tak mi drogą,
Pojawił się tylko złoty motyl,
Co świeci wśród tysięcy…
On wylatując z życia mego groty,
Usłyszał śmierci śmiech dziecięcy
I szepty motyli złocistych
I ujrzał łąki myśli kwiecistych…
Dojrzał, że na tym świecie cierpimy,
Za grzechy dawno popełnione
I za te, które jeszcze popełnimy,
Za sny rządzą przepełnione
I za życie, które ją przepełnimy,
Za to żeby do nieba dotrzeć
I samemu Bogu w oczy spojrzeć!
Dojrzał że marno umieramy,
Marno żyjemy i się poświęcamy,
Marno kochamy i prawd szukamy…
Dojrzał to motyl i… spadł…
Próżno zagadkę życia zgadł…
Teraz leży, teraz gnije,
A zjadają go złote motyle…
cien-cienia
[
Powrót]
Napisz coś^^